sobota, 31 października, 2020
Wszystko o rodzeniu dziecka w Wielkiej Brytanii

Dziecko…. No właśnie. Czy lepiej rodzić w Polsce, czy w Anglii? Jak skorzystać z pomocy polskiej położnej, jak załatwić becikowe, urlop macierzyński? Postanowiliśmy sprawdzić.
Mały polak w metrze

Wszyscy znamy mrożące krew w żyłach historie o rodzeniu w polskich szpitalach. Brud, przedmiotowe traktowanie i brak prywatności, to typowe doświadczenia po pobycie w krajowym ośrodku. Dzięki akcjom takim jak „Rodzić po ludzku” ta rzeczywistość się zmienia, wiele kobiet jednak wciąż wolałoby nie sprawdzać tego na własnej skórze, lub po prostu ich poród przypada na pobyt w Anglii. Zjawisko nie jest tak marginalne, jakby się wydawało, bo jak podaje Dailymail co roku na terenie Wielkiej Brytanii rodzi się ponad 5 000 polskich dzieci! Ważne jednak, by wiedzieć jak i gdzie rodzić, aby nie powtórzyć przypadku polki, która w zeszłym roku urodziła syna…. w londyńskim metrze. A więc po kolei.
GP prawdę ci powie

Wraz z potwierdzeniem ciąży stajemy przed pierwszym problemem – jak wybrać lekarza? Na Wyspach sprawa jest prosta: każdy, kto legalnie pracuje ma prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej, lekarzem prowadzący ciążę będzie więc twój General Practitioner (lekarz pierwszego kontaktu), a od około czwartego miesiąca- również położna. W Anglii opieka ginekologiczna dla przyszłej mamy nie jest uważana za konieczną – w wyjątkowych przypadkach zleci ją GP, to również on wypisuje skierowania na USG i inne konieczne badania. Dla nieznających języka wyjściem będzie obecność bliskiej osoby-tłumacza lub zapisanie się do polskiej przychodni, gdzie wizyta to koszt rzędu 25- 60 Ł. Czasem też wystarczy spytać w najbliższym szpitalu, czy któryś z lekarzy nie mówi po polsku : w końcu nasi specjaliści czy pielęgniarki nie są tam ponoć rzadkością

Finanse rodziców

Na kilka tygodni przed porodem położna może skierować przyszłą mamę do szkoły rodzenia (warto pamiętać, że pracodawca ma obowiązek dać nam w tym dniu wolne). Co do innych praw pracowniczych, ciężarna musi dostarczyć przełożonemu potwierdzoną przez lekarza datę porodu, i uzgodnić z nim, kiedy ma zamiar wrócić do pracy. Może wtedy skorzystać z maksymalnie 52 tygodni urlopu macierzyńskiego, z czego do 39 jest płatne. Nie tylko ona ma prawo do zasiłku- ojciec dziecka, o ile przepracował u danego pracodawcy ponad 26 tygodni może odebrać dwa tygodnie urlopu i Statutory Paternity Pay w wysokości £112. 75 funtów na tydzień lub 90% średnich zarobków jeśli wynoszą one mniej niż £112. 75. Na każdego rodzica przypada też 13 tygodni płatnego urlopu, które można odebrać do 5 lat po rozwiązaniu. Nawet kobietom bezrobotnym lub takim, które nie przepracowały u jednego pracodawcy wymaganej liczny tygodni, przysługuje zasiłek. Maternity Allowance pozwala przez maksymalnie 39 tygodni otrzymywać £123. 06 tygodniowo (kwota obowiązująca od kwietnia 2009) bądź 90% tygodniowego wynagrodzenia brutto (w zależności, która z tych kwot jest niższa). Dodatkowo, jeśli przyszła mama pobiera któryś z pozamacierzyńskich zasiłków i ma niskie dochody, przysługuje jej Sure Start Maternity Grant w wysokości do 500 Ł.

Zgodnie z planem porodu

Na kilka tygodni przed rozwiązaniem położna poprosi, by napisać plan porodu. Z polskiej perspektywy wydaje się to nieco egzotyczne, ale w rzeczywistości ten dokument to świetne rozwiązanie; dzięki niemu personel szpitala wie dokładnie, jakie pacjentka chce dostać znieczulenie, w jakiej pozycji chce rodzić, kto może być obecny przy porodzie, a także jak ma być traktowane niemowlę. Dzięki temu w decydującej chwili stres i nieporozumienia będą zminimalizowane. Jeśli do 12 miesięcy po urodzeniu dziecka para planuje powrót do kraju, może też ubiegać się o polskie becikowe, po okazaniu zaświadczenia ze szpitala, w którym potomek przyszedł na świat. Jak widać znając wszystkie fakty dotyczące porodu w Anglii można przejść przez ten etap bez dodatkowych formalności i zamieszania, a o to przecież chodzi.

0 Comments

Leave a Comment